Po całkowitym zignorowaniu dwudniowej akcji funkcjonariuszy sądów państwowych, w której udział wzięło 80% sędziów - sądowa część reżimu zapowiada eksalację działań.
Sędzia Waldemar Żurek, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", zapowiada zablokowanie prac Komisji Wyborczych w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2009 roku:
Bez nas te komisje funkcjonować nie będą
Głównonurtowy Onet dość niefrasobliwie obszedł się z tą informacją - nazwiskiem sędziego, który grozi paraliżem eurowyborów podlinkował reklamę Gorącego Kubka Knorra:
Dziennikarka dziennika "Dziennik", Barbara Kasprzycka zadała kilka pytań Januszowi Korwin-Mikkemu w związku z popełnieniem przez niego czynu podniesienia prawej ręki, który aktualnie ściga reżimowa prokuratura.
Kasprzycka doprecyzowała opis czynu poprzez wskazanie jednego z jego znamion w postaci wysunięcia ręki w przód z wyciągniętymi palcami.
JKM miał zatem szansę na uniknięcie karnych represji, gdyby palce ręki nie były wyciągnięte. Nieznajomość prawa szkodzi.
Kiedy Kasprzycka zaczęła dopytywać się, czy wyciągnięcie ręki może być korzystaniem z prawa cytatu (cytowanie nazistów gestem?) powiało surrealizmem.
Dosadne sformułowania JKM względem środowiska dziennikarskiego (wy, banda chamów, durnie) wyprowadziły dziennikarkę z równowagi.
Bez związku z przedmiotem wywiadu przywołała głośne wypowiedzi rozmówcy o integracji szkolnej dzieci niepełnosprawnych nazywając je bredniami.
W ostatnim stwierdzeniu (bynajmniej nie pytaniu) Kasprzycka oznajmiła czytelnikom efekty swoich procesów myślowych: "Teraz już rozumiem, czemu nie żałuje pan faszystowskiego gestu".
Prokuratura ściga Janusza Korwin-Mikkego za podniesienie prawej ręki w programie telewizyjnym.
Rzeczniczka warszawskiej prokuratury okregowej, Katarzyna Szeska, zapowiedziała, że jeszcze dzisiaj prokurator podejmie czynności dochodzeniowo-śledcze i operacyjne w postaci poproszenia telewizji o nagranie programu, żeby zobaczyć jak Janusz Korwin-Mikke podnosi rękę.
Za podniesienie ręki grożą teraz Korwinowi dwa lata więzienia.
Co interesujące - prokuratura rozpoczęła dochodzenie w oparciu o popełnione przez siebie błędy w rozumieniu tekstu mówionego właściwe dla poziomu szkoły podstawowej.
Cała komedia mocno wystraszyła macierzystą partię JKM - Unię Polityki Realnej. Prezes Bolesław Witczak natychmiast odciął się od JKM ściganego przez prokuraturę za podniesienie ręki oświadczając, że UPR jest partią rozsądku i zapewne sam Bolesław Witczak przez cały program trzymałby swoją prawą rękę pod stołem.
Brak jest informacji, czy planowany na jutro strajk prokuratorski nie stanie na przeszkodzie przeprowadzeniu dowodu z dokumentu w postaci obejrzenia nagrania z podnoszącym rekę Januszem Korwin-Mikkem.
Właśnie przeczytałem sobie Pani wyjaśnienia w tej kwestii, że nie sądziła Pani, że dziecko na zdjęciu to aż takie dziecko.
Na zasadzie klina-klinem opublikowała Pani kolejny donos z kolejnym zdjęciem, na którym kolejny czarny charakter znieważa tym razem pryczę. Czy tym czarnym charakterem w dresie to już prokuratura może się zająć?
Pytanie mam jeszcze jedno: czy ma Pani zgodę autorów tych zdjęć na ich publikację?
Do tzw. własności intelektualnej mam stosunek, oględnie mówiąc, sceptyczny, nie doniosę oczywiście na Panią do naszych miłujących wolność władz, szczególnie, że aktualna moda na donosicielstwo jakoś nie jest mi w smak.
Niemniej ciekawi mnie Pani zdanie na ten temat: czy Pani również nie jest entuzjastką tzw. własności intelektualnej? A może w prawie autorskim istnieje stosowny wyjątek na tę okazję?
W stopce Pardonu istnieje to zaklęcie: wszelkie prawa zastrzeżone. Jak to zatem jest - z Pardonu kopiować nie wolno ale Pardonowi kopiować cudze "dzieła" z cudzych blogów wolno?
Reżim wyhodował i zamierza puścić w lud kolejnego potwora: Policję Skarbową.
PS będzie zbrojnym ramieniem urzędów skarbowych wzorowanym na włoskiej armii skarbowej - Guardia di Finanza.
Jak potężna jest militarna pięść włoskiej skarbówki warto sobie poczytać tutaj.
Jak się okazuje Platforma Obywatelska nie zawsze łże. Powołanie podatkowego monstrum PO zapowiedziała na stronie 19 swojego programu (wprost odwołując się do Guardia di Finanza, przekręcając zresztą nazwę).
Tak więc reżim zacznie nas jeszcze silniej obserwować, kontrolować naszą korespondencję, monitorować nasze komputery, podsłuchiwać, obciążać karami, częściej aresztować i wsadzać do więzień. W pierwszej kolejności oberwą zapewne użytkownicy aukcji internetowych, internauci obracający e-złotem, blogerzy i wszyscy ci, którzy łatwo trafią na skarbowy widelec.
Czy wiecie, że prowadzenie witryn internetowych jest we Włoszech opodatkowane? Ja nie wiedziałem.
Szokujące jest, jak daleko sięgnął włoski totalitaryzm.
Istnieje sobie organizacja zwana Czaszką i Piszczelami zasilana narybkiem z Yale w ilości 15 sztuk rocznie.
O Czaszce stało się głośno, kiedy przeciw sobie stanęli w demokratycznym cyrku George Bush i John Kerry - obaj czaszkowcy. W 2004 roku amerykański wybór ograniczał się zatem do głosowania na jedną albo drugą piszczel.
Podobno tak dalece nie wypada pisać o Czaszce i Piszczelach, że Pardon zaraz ciachnie mi posta a w najlepszym wypadku rozjechany zostanę przez stado sprzedajnych trolli. Wydaje mi się, że nie będzie tak źle ![]()
Szczerze pisząc - w Internecie pełno jest informacji o tej klice, można znaleźć filmiki, obejrzeć sobie grobowiec służący inicjacji a nawet domniemane zdjęcia tego rytuału robione podobno ukrytą kamerą.
Czy klika ta trzęsie światem? Pewnie tak, do spółki z innymi szemranymi grupami współczesnych arystokratów.
Dyskusyjna jest skala i charakter władzy jaką gromadzą tego typu stowarzyszenia. Dyskusyjny jest stopień zintegrowania tych stowarzyszeń i skala ich wpływu na zwykłych, podobnych mi ludzi. Paris pisała ostatnio o takich związkach - samo ich istnienie raczej dyskusji nie podlega.
Szczerze pisząc stan taki wydaje mi się przy obecnym kształcie władzy dość naturalny. Kiedyś Europą trzęsły rody łotrzyków nazywających się arystokracją, teraz światem trzęsie krzyżująca się pomiędzy sobą warstewka oligarchów, którzy być może mają bzika na punkcie okultyzmu.
Dziwi mnie fakt, że zarówno Bush jak i Kerry uchylali się od pytań o Czaszkę twierdząc, że jest to tak tajne, że nie będą o tym mówić. Jeśli członek tak wpływowej organizacji nie chce o niej mówić to dziennikarz głównonurtowej telewizji z pewnością go o to nie zapyta. Tak więc albo organizacja ta nie jest tak wpływowa, albo zaczyna się machać publice tajemnicza chorągiewką z trupią czaszką z pełną premedytacją. Po co?
Próby orientowania się w oceanie informacji nie są łatwe - informacja prawdziwa miesza się z fałyszywą, informacja zmanipulowana miesza się z informacją generowaną przez rozhisteryzowane umysły.
Warto w tym zakresie przywołać znany już dość powszechnie film 11/09 - niewygodne fakty. Obraz ten był dla mnie szokujący bo był niespodziewany. Informacje o Czaszce i Piszczelach już tak nie szokują - to jest po prostu odwieczny odór władzy od zawsze ożenionej z nepotyzmem i od zawsze depczącej poddanych jej ludzi.
DRM - technologie ograniczające używanie przez odbiorców informacji elektronicznej, które miały bronić tzw. praw autorskich pomału zdychają.
Jak się okazuje - agora szybko eliminuje ten sztuczny twór. Ludzie po prostu nie kupują utworów zarażonych DRM-em a ci co jednak kupili - zostaną z ręką w nocniku.
Odtwarzanie ultralegalnego utworu z DRM wymaga korzystania z odpowiedniego mechanizmu stręczonego przez dostawcę utworu. Otóż owi dostawcy (m.in. Microsoft, Sony i Yahoo), w związku z kompletną klapą DRM zamierzają się z tego kuriozum wycofać.
A jeśli jakiś spolegliwy obywatel kupił taki prawowierny utwór? No cóż - po zwinięciu straganu przez dostawcę jego utworek po prostu przestanie grać.
Oczywiście są protesty, grożenie pozwami itd. W swojej łaskawości Microsoft przedłużył DRM na trzy lata, Sony - do końca roku bieżącego. Klienci Yahoo! Music Store usłyszą ciszę zapewne już z upływem września.
Ci, którzy finansowali te bzdury, naiwni klienci, poniosą stratę. Naiwność bywa kosztowna.
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska